Z listu pana Czesława Zabiegło [3 marca 2007 r.]
   Jest, a właściwie było jeszcze jedno wejście do tej podziemnej budowli od strony ul. Słowackiego, za budyneczkiem obecnego Urzędu Pocztowego. Dzisiaj nie ma śladu po tym wejściu, a bezpośrednio nad nim stoi jeden z nowych budynków mieszkalnych. Urodziłem się w roku 1947 w Kamiennej Górze i mieszkałem sporo lat przy ul. Konopnickiej. Wejście do tunelu było dostępne bezpośrednio od ulicy i widoczne były znikające w nim tory kolejki wąskotorowej. Penetracja tunelu kończyła się jednak po kilku metrach z powodu zawału. Pamiętam omijane przez rolnika uprawiającego ówczesne pole, zaklęśnięcie gruntu nad wejściem do tunelu.
   Znana jest mi przyczyna zawału i zaklęśnięcia. Bowiem to mój ojciec latem 1945 roku (jako jeden z pięciu pierwszych w Kamiennej Górze funkcjonariuszy Milicji) wysadził w powietrze wejście do tunelu. Przyczyną tego kroku było nagminne wykorzystywanie tej części tunelu jako schronu przez tajemniczych i niebezpiecznych ludzi oraz jako magazynu łupów składanych tam przez totalnie rabujących wszystkich i wszystko szabrowników i czerwonoarmistów. Tego rodzaju problemy istniały mimo, że niedaleko kwaterowali żołnierze pułku piechoty 2 Armii Wojska Polskiego odpoczywający po zakończeniu walk frontowych. Nawiasem mówiąc bardzo podobny wyglądem wlot do tunelu znajdował się w zboczu, u podnóża którego znajduje się dzisiaj zalew (poniżej drogi do Krzeszowa). Dzisiaj nie ma śladu po tym wejściu. I w tym przypadku penetracja ograniczona była do kilku metrów. Dalej tunel zasypany był miękką ziemią. Bokami sączyła się stróżka wody.
   Przypominam sobie jeszcze, że z tyłu, za budynkami dziejszego "Kamodexu", w bezpośredniej bliskości ul. Parkowej znajdował się wykop o głębokości około 5 do 6 metrów, na dnie którego był sporej wielkości otwór wybity w betonowym stropie. W świetle tego otworu widoczny był fragment obetonowanego korytarza kierującego się w stronę wnętrza Góry Parkowej. Z pewnością korytarz ma związek z podziemiami. Sądzę, że podziemne budowle pod górą Parkową i górą Kościelną, to jedna całość.
    Uwaga:
  1. Powyższy tekst zamieszczony został na stronie za zgodą autora.
 

jartul@poczta.onet.pl  Uwagi, spostrz jartul@poczta.onet.pl eżenia, sugestie  jartul@poczta.onet.pl