J.L., Wizyta cesarza Wilhelma II, "Kamienna Góra Miasto Langhansa" - I-II 2004

Wizyta cesarza Wilhelma II


      11 stycznia 1904 r. o godzinie 13:45 na kamiennogórski dworzec kolejowy wtoczył się specjalny pociąg z Berlina. Jego najważniejszym pasażerem był drugi z kolei i ostatni zarazem cesarz II Rzeszy Niemieckiej, Wilhelm II (1859-1941), który panował w latach 1888-1918. 9 listopada 1918 r., gdy I wojna światowa dobiegła właściwie końca, Wilhelm II za namową swych generałów abdykował i opuścił Niemcy. Zmarł na emigracji w wieku 82 lat.
      Po wyjściu z wagonu cesarza przywitali: hrabia Stolberg, starosta Doetinchem i burmistrz Burkhardt. W poczekalni dworcowej na dostojnego gościa czekali m.in.: Reier- dyrektor Gimnazjum Realnego, Holitschky- sędzia powiatowy, Scholz - proboszcz miejski, dr Köhler - tajny radca medyczny, Frahne i Methner - tajni radcy handlowi, Mandowsky - sędzia. Gdy ceremonia powitania skończyła się Wilhelm wsiadł do powozu zaprzęgniętego w dwa siwe konie i cały orszak udał się do ewangelickiego Kościoła Łaski. Na pięknie udekorowanej trasie przejazdu cesarza witały tysiące mieszkańców miasta.
      Głównym celem pobytu monarchy niemieckiego w Kamiennej Górze (wtedy Landeshut) był udział w uroczystości zaślubin hrabianki Armgardy zu Stolberg-Wernigerode z komandorem-podporucznikiem, hrabią Oskarem von Platten zu Hallermund. Hrabianka Armgarda była damą dworu cesarzowej, która z powodu niedyspozycji nie przyjechała z mężem, i córką hrabiego Udo zu Stolberg-Wernigerode, właściciela pałacu Kreppelhof przy dzisiejszej ul. Bohaterów Getta. Rezydencja ta stała się własnością tej znamienitej rodziny w XVIII wieku.
      W drzwiach Kościoła Łaski Jego Cesarski Majestat został powitany przez superintendenta Rohkola i innych duchownych. Następnie Wilhelm z panną młodą pod ramię, ubraną w jasnobłękitną suknię jedwabną, poprowadził ją do ołtarza, a potem zajął miejsce w fotelu na prawo od narzeczonych. Ślubu udzielił pastor Förster, który po ceremonii religijnej miał zaszczyt rozmowy z monarchą, by w końcu być odznaczonym przez niego Orderem Czerwonego Orła IV klasy. W tym wyjątkowym dniu za karty wejściowe do kościoła zebrano 2486 marek. Pieniądze trafiły w części do ubogich, a pozostałą kwotę przeznaczono na Fundusz Obchodów Jubileuszu Kościoła.
      Droga powrotna cesarskiego orszaku wiodła przez kamiennogórski rynek, na którym złożono wawrzynowy wieniec pod pomnikiem Eberharda zu Stolberg-Wernigerode, pełniącego za życia funkcję nadprezydenta Śląska. Dodajmy w tym miejscu, że pomnik tej wybitnej osobistości poświęcono 2 września 1879 r., a podczas I wojny (1914-1918) przetopiono go na armaty.
      Uczta weselna z udziałem około 80 gości, głównie hrabiów, baronów i wysoko postawionych wojskowych, odbyła się w pałacu Kreppelhof. Cesarz zasiadł na środku stołu ustawionego w podkowę, a po obu jego stronach zajęła miejsce młoda para. Stół udekorowano konwaliami. Najpierw ojciec panny młodej wzniósł toast na cześć gościa z Berlina, dziękując za uświetnienie zaślubin swej córki Armgardy. Ten z kolei odwzajemnił się toastem na cześć pary młodych. Menu weselne składało się m.in. z łososia po moskiewsku, gęsich wątróbek, baraniny z jarzynami, sałaty, kompotu i lodów. Nie obyło się oczywiście bez prezentów. Para cesarska podarowała nowożeńcom diadem wysadzany ciemnoniebieskimi kamieniami i brylantami oraz metrowej wysokości wazę z królewskiej fabryki porcelany. Świeżo upieczony małżonek podarował swej wybrance przybory toaletowe z kości słoniowej, które przywiózł ze swej wyprawy do Chin. Matka panny młodej obdarowała młodych wielką srebrną czarą w stylu empire. Od obojga rodziców Armgardy małżonkowie otrzymali 3 komplety sztućców, a od cesarskiej świty srebrny talerz z dedykacją. Rodzice Oskara nie byli obecni, gdyż w tym czasie już nie żyli.
      Cesarz opuścił pałac o godzinie 18:00, a więc już po zapadnięciu zmroku, ale na ulicy prowadzącej na dworzec nie było ciemno. Z okazji przyjazdu dostojnego gościa została ona specjalnie oświetlona lampami elektrycznymi przez miejscową firmę lniarską Rinkel.
      Jego Cesarski Majestat odjechał wieczorem "własnym" pociągiem z Kamiennej Góry do Wrocławia w dniu 11 stycznia 1904 r. Wilhelm II był jedynym cesarzem, który na specjalne zaproszenie gościł w naszym mieście.
    Uwaga:
  1. Powyższa treść powinna być w pełni zgodna z artykułem "Wizyta cesarza Wilhelma II" zamieszczonym w dumiesięczniku historycznym "Kamienna Góra Miasto Langhansa" wydawanym w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Kamiennej Górze przez Szkolne Koło Miłośników Historii Lokalnej im. Carla Gottharda Langansa.
  2. Opublikowano za zgodą autora.
 

jartul@poczta.onet.pl  Uwagi, spostrz jartul@poczta.onet.pl eżenia, sugestie  jartul@poczta.onet.pl